Każdego roku produkujemy ponad 400 milionów ton plastiku. Ogromna część tych odpadów, które rozkładają się przez setki lat, trafia do naszych oceanów, gleby i, ostatecznie, do naszych organizmów. To jeden z najpoważniejszych kryzysów ekologicznych naszych czasów. Od lat naukowcy poszukują idealnego zamiennika: materiału, który byłby równie wytrzymały i wszechstronny co plastik, ale jednocześnie w pełni biodegradowalny.

Odpowiedź, jak to często bywa, podsuwa nam natura. Celuloza bakteryjna (BC) – biopolimer produkowany przez nieszkodliwe mikroorganizmy – jest naturalna, obfita i przyjazna dla środowiska. Dlaczego więc do tej pory nie zastąpiła plastiku? Z powodu swojej fundamentalnej słabości. Nowatorskie badanie, opublikowane w prestiżowym czasopiśmie Nature Communications przez zespół z University of Houston i Rice University, prezentuje genialne w swej prostocie rozwiązanie tego problemu, otwierając drzwi do ery superwytrzymałych, ekologicznych materiałów.
Wrodzona wada celulozy bakteryjnej: chaos w mikroskali
Wyobraźmy sobie celulozę bakteryjną jako strukturę zbudowaną z miliardów ultracienkich, ale niezwykle mocnych nitek – nanofibryli. Problem polega na tym, że w tradycyjnej metodzie hodowli bakterie produkują te nici w sposób chaotyczny. Tworzą one splątaną, losową sieć, przypominającą kłębek wełny. W takiej strukturze poszczególne włókna nie mogą efektywnie współpracować, by przenosić obciążenia, co sprawia, że cały materiał jest stosunkowo słaby – podobnie jak pojedynczy kłębek wełny, który łatwo rozerwać.
Przełom: jak „uczesać” nanowłókna za pomocą przepływu
Zespół pod kierownictwem prof. M. M. Rahmana postanowił „zaprowadzić porządek” w tym chaosie. Zamiast hodować bakterie w statycznym naczyniu, naukowcy zaprojektowali i zbudowali specjalne obrotowe urządzenie hodowlane.
To urządzenie działa jak wirówka w mikroskali. Ciągły, obrotowy ruch pożywki, w której żyją bakterie, generuje siły ścinające – stały, ukierunkowany przepływ cieczy. Ten przepływ zmusza bakterie do poruszania się w zorganizowany sposób. W rezultacie, produkując celulozę, układają one swoje nanofibryle w jednym, uporządkowanym kierunku. Zamiast chaotycznego kłębka wełny, powstaje struktura przypominająca idealnie zaczesane włosy lub pęk surowych nitek spaghetti – gdzie wszystkie włókna są do siebie równoległe.
Wynik: materiał mocniejszy od plastiku
To proste, jednoetapowe podejście przyniosło spektakularne rezultaty. Wyrównanie nanowłókien drastycznie poprawiło właściwości mechaniczne materiału.
| Właściwość materiału | Celuloza tradycyjna (włókna losowe) | Celuloza z hodowli obrotowej (włókna wyrównane) | Poprawa |
| Wytrzymałość na rozciąganie | ~ 166 MPa | **~ 436 MPa** | + 163% |
| Moduł Younga (sztywność) | ~ 16,6 GPa | **~ 32,6 GPa** | + 96% |
| Wytrzymałość (zdolność do pochłaniania energii) | ~ 179 MJ/m³ | **~ 475 MJ/m³** | + 165% |
Otrzymany arkusz celulozy jest nie tylko ponad dwukrotnie mocniejszy, ale także elastyczny, składalny (można z niego zrobić origami) i optycznie przezroczysty. Co kluczowe, cały proces jest prosty, skalowalny i nie wymaga żadnych dodatkowych, skomplikowanych etapów obróbki po zakończeniu hodowli.
Krok dalej: tworzenie wielofunkcyjnych materiałów hybrydowych
Metoda rotacyjna ma jeszcze jedną, niezwykłą zaletę: pozwala w prosty sposób wbudowywać w strukturę celulozy inne nanomateriały. Naukowcy dodali do pożywki nanopłytki azotku boru (BNNS) – dwuwymiarowego materiału o wyjątkowej wytrzymałości i doskonałej przewodności cieplnej.
Wirujący przepływ zapewnił równomierne rozprowadzenie tych nanopłytek w całej objętości rosnącej celulozy. W efekcie powstał hybrydowy materiał o jeszcze lepszych właściwościach:
-
Jeszcze większa wytrzymałość: siła potrzebna do zerwania materiału wzrosła do ~553 MPa – wartości porównywalnej z niektórymi metalami.
-
Doskonałe właściwości termiczne: materiał hybrydowy rozprasza ciepło trzy razy szybciej niż czysta celuloza, co czyni go idealnym kandydatem do zastosowań w elektronice, gdzie zarządzanie ciepłem jest kluczowe.
Wizja przyszłości: od butelek po zieloną elektronikę
Ta praca to kwintesencja interdyscyplinarnej nauki na styku inżynierii materiałowej, biologii i nanotechnologii. Prosta modyfikacja procesu biosyntezy pozwoliła stworzyć platformę do produkcji całej rodziny nowych, superwytrzymałych, ekologicznych i wielofunkcyjnych materiałów.
Potencjalne zastosowania są niemal nieograniczone: od biodegradowalnych opakowań i butelek, przez tekstylia i elastyczne opatrunki, aż po zaawansowane komponenty dla „zielonej” elektroniki i systemów magazynowania energii. Jak podsumowują autorzy, stoimy u progu ery, w której arkusze celulozy bakteryjnej, wzmocnione i wzbogacone dzięki tej metodzie, staną się powszechne, zastępując plastik i pomagając w walce z globalnym kryzysem ekologicznym.
Pomysł na doktorat
Tytuł rozprawy: „Programowalna biofabrykacja wielofunkcyjnych, anizotropowych kompozytów z celulozy bakteryjnej poprzez dynamiczne sterowanie wprowadzaniem nanomateriałów w przepływie obrotowym.”
Koncepcja: Obecne badanie pokazuje, że można dodać jeden typ nanomateriału na początku procesu. Doktorat mógłby pójść o krok dalej, badając możliwość tworzenia materiałów o strukturze gradientowej. Koncepcja polegałaby na modyfikacji urządzenia hodowlanego tak, aby pozwalało na wprowadzanie różnych typów nanomateriałów w różnych momentach kilkudniowego procesu wzrostu. Na przykład, przez pierwsze dni można by hodować czystą celulozę (warstwa bazowa), następnie wprowadzić na kilka dni nanopłytki grafenu (tworząc warstwę przewodzącą prąd), a na koniec dodać azotek boru (tworząc warstwę rozpraszającą ciepło). Pozwoliłoby to na tworzenie w jednym kroku złożonych, wielowarstwowych materiałów o zaprogramowanych z góry właściwościach, otwierając drogę do produkcji np. w pełni biodegradowalnych, elastycznych obwodów drukowanych.
Koniec ery plastiku? Naukowcy „tresują” bakterie, by tworzyły materiał przyszłości by www.doktoraty.pl