W świecie strategii biznesowej niewiele idei osiągnęło status podobny do religijnego dogmatu. Teoria przełomowej innowacji (disruptive innovation) autorstwa profesora Harvardu, Claytona M. Christensena, jest właśnie takim dogmatem. Od lat 90. kształtuje myślenie menedżerów, inwestorów z Doliny Krzemowej i polityków na całym świecie. Jest prostą, elegancką i pozornie wszechmocną opowieścią o tym, jak mali, zwinni konkurenci pokonują ospałych gigantów.

Ale co, jeśli ten fundament, na którym opierają się niezliczone strategie i inwestycje warte miliardy dolarów, jest wadliwy? Co, jeśli ten piękny, prosty model przy bliższym, naukowym spojrzeniu rozpada się na kawałki?
Artykuł „How Useful Is the Theory of Disruptive Innovation?” opublikowany w prestiżowym MIT Sloan Management Review to właśnie taka bezlitosna, oparta na dowodach sekcja zwłok. Autorzy, Andrew A. King i Baljir Baatartogtokh, postanowili zrobić coś, czego niewielu przed nimi próbowało: systematycznie sprawdzić, czy teoria Christensena faktycznie opisuje rzeczywistość. Wyniki ich badania są wstrząsające i zmuszają do fundamentalnej rewizji tego, jak myślimy o innowacji i upadku firm.
Ewangelia według Christensena: Czym jest teoria przełomowej innowacji?
Zanim przejdziemy do jej dekonstrukcji, musimy precyzyjnie zrozumieć, co głosi ta teoria. Jej siła tkwi w prostocie i logicznej spójności. Składa się z czterech kluczowych elementów, które tworzą nieuchronny, zdaniem Christensena, scenariusz upadku liderów rynku.
| Element | Opis działania |
| 1. Innowacja podtrzymująca | Etablowane firmy (tzw. incumbents) nieustannie ulepszają swoje produkty, dodając nowe funkcje i podnosząc jakość, aby zaspokoić swoich najbardziej wymagających klientów i utrzymać wysokie marże. |
| 2. Prześcignięcie potrzeb klienta | W pewnym momencie tempo tych ulepszeń prześciga realne potrzeby i możliwości większości klientów. Produkty stają się zbyt dobre, zbyt skomplikowane i zbyt drogie dla masowego odbiorcy. |
| 3. Wejście „przełomowego innowatora” | Na rynek wchodzi nowy gracz z produktem znacznie prostszym, tańszym i często gorszej jakości. Celuje w najmniej wymagających klientów na dole rynku lub tworzy zupełnie nowy rynek (tzw. non-consumption). |
| 4. Upadek lidera | Lider rynku, słuchając swoich najlepszych klientów, ignoruje lub „ucieka” przed nowym, nisko-marżowym zagrożeniem. Tymczasem „przełomowy innowator” ulepsza swój produkt, pnie się w górę rynku i ostatecznie „miażdży” byłego lidera. |
To potężna i przekonująca narracja. Problem w tym, że, jak pokazują autorzy artykułu, rzadko kiedy jest prawdziwa.
Naukowa weryfikacja: Zderzenie teorii z rzeczywistością
King i Baatartogtokh postanowili przetestować teorię na jej własnym gruncie. Wzięli na warsztat 77 studiów przypadku, które sam Christensen w swoich książkach (The Innovator’s Dilemma i The Innovator’s Solution) przedstawiał jako sztandarowe przykłady działania jego teorii. Następnie, dla każdego z tych przypadków (od producentów stali po Amazon.com), przeprowadzili wywiady z 79 niezależnymi ekspertami – historykami branży, analitykami finansowymi i czołowymi naukowcami.
Zadawali im precyzyjne, obiektywne pytania, by sprawdzić, czy w danym przypadku faktycznie wystąpiły wszystkie cztery elementy teorii Christensena. Wynik tego badania jest druzgocący dla teorii.
Tylko 7 z 77 przypadków (czyli zaledwie 9%) pasowało do wszystkich czterech warunków teorii przełomowej innowacji.
Diagram z oryginalnego artykułu pokazuje, że choć poszczególne elementy teorii pojawiają się w różnych przypadkach, to ich jednoczesne wystąpienie, tworzące pełny „scenariusz przełomowej innowacji”, jest zjawiskiem niezwykle rzadkim.
Dekonstrukcja mitu: Dlaczego teoria tak często zawodzi?
Analiza ekspertów ujawniła, że w większości przypadków rzeczywistość była znacznie bardziej skomplikowana, a kluczowe założenia teorii po prostu nie miały miejsca.
-
Brak „innowacji podtrzymującej” (stwierdzony w 31% przypadków): W wielu historycznych przypadkach (np. lokalni rzeźnicy przed erą scentralizowanych ubojni) liderzy rynku wcale nie byli na ścieżce ciągłego ulepszania. Działali w oparciu o rzemieślnicze, niezmienne od dekad praktyki.
-
Brak „prześcignięcia potrzeb” (w 78% przypadków): To najczęściej obalany element. Zazwyczaj nowa technologia wygrywała nie dlatego, że stara była „zbyt dobra”, ale dlatego, że była np. radykalnie tańsza (animacja komputerowa vs. ręczna) lub rozwiązywała zupełnie inny problem.
-
Brak zdolności do reakcji (w 39% przypadków): Teoria zakłada, że liderzy mogą odpowiedzieć na zagrożenie, ale paraliżuje ich własna kultura organizacyjna. Eksperci wskazali, że często liderzy byli po prostu strukturalnie niezdolni do reakcji. Mieli inne kompetencje (np. firmy drzewne vs. producenci plastiku) lub blokowało ich prawo (np. linie lotnicze, które przed deregulacją nie mogły konkurować ceną).
-
Lider nie upadł (w 38% przypadków): Wbrew teorii, która wieszczy „zmiażdżenie” lidera, w wielu przypadkach firmy te z powodzeniem zaadaptowały się do zmian, zaczęły koegzystować z nowymi graczami lub wspierały swoje działania za pomocą nowej technologii.
Jeśli nie przełomowa innowacja, to co? Prawdziwe przyczyny upadku firm
Skoro teoria Christensena jest tak słabym narzędziem prognostycznym, jakie są prawdziwe, głębsze przyczyny spektakularnych upadków i sukcesów? Autorzy, na podstawie rozmów z ekspertami, wskazują na trzy potężne, klasyczne czynniki strategiczne:
-
Koszty odziedziczone (Legacy Costs): Wiele firm, które rzekomo zostały „zdestabilizowane”, w rzeczywistości było śmiertelnie osłabionych na długo przed pojawieniem się nowej technologii. Przykładem są amerykańscy producenci stali, obciążeni gigantycznymi kosztami emerytur i opieki zdrowotnej, na które zgodzili się w czasach, gdy byli chronieni przed konkurencją. Gdy bariery handlowe zniknęły, te koszty stały się kulą u nogi.
-
Zmieniające się ekonomie skali: Nowe technologie, takie jak kolej w XIX wieku czy internet dzisiaj, często tworzą warunki do powstania gigantycznej skali działania, która jest niedostępna dla mniejszych graczy. Upadek tradycyjnych księgarni nie był wynikiem ich „poznawczej ślepoty”, lecz faktu, że model scentralizowanej dystrybucji Amazonu stworzył ekonomię skali, z którą sklepy fizyczne nie mogły konkurować.
-
Prawa prawdopodobieństwa (gorączka złota): Czasem pojawienie się nowej infrastruktury (np. autostrad, internetu) otwiera ogromny, niezbadany rynek. Rzucają się na niego tysiące nowych przedsiębiorców. Liderzy rynku również próbują swoich sił, ale z racji mniejszej liczby, mają mniejsze szanse na trafienie w „żyłę złota”. Zgodnie z prawami prawdopodobieństwa, któryś z tysięcy nowych graczy w końcu znajdzie najlepszy model biznesowy i wygra. To nie jest „przełomowa innowacja”, to statystyka.
Wnioski: Od prostej opowieści do mądrej strategii
Teoria przełomowej innowacji Claytona Christensena jest potężną, uwodzicielską historią. I jako taka, jest niezwykle cennym ostrzeżeniem przed menedżerską krótkowzrocznością i arogancją. Uczy, by nie ignorować zagrożeń z dołu rynku i stale kwestionować własne założenia.
Jednak, jak dowodzi to badanie, jest ona bardzo słabym narzędziem diagnostycznym i prognostycznym. Stosowanie jej jako uniwersalnej recepty lub mapy przyszłości jest drogą donikąd. Złożonych problemów strategicznych nie da się rozwiązać za pomocą jednej, prostej teorii. Zamiast tego, menedżerowie powinni wrócić do fundamentów klasycznej, rzetelnej analizy strategicznej:
-
Oblicz, czy warto walczyć: Czy branża, w której działasz, jest i będzie atrakcyjna? Czasem najlepszą strategią jest zorganizowany odwrót.
-
Wykorzystaj swoje unikalne zdolności: Jak możesz użyć swoich obecnych atutów (marki, kanałów dystrybucji, wiedzy) na nowych rynkach?
-
Współpracuj z innymi: Nie każdy nowy gracz to śmiertelny wróg. Czasem współpraca lub przejęcie (jak Disney i Pixar) jest mądrzejszą opcją niż wyniszczająca walka.
Teoria Christensena daje nam poczucie pewności, ale to złudzenie. Prawdziwa strategia wymaga odwagi, by zmierzyć się z niepewnością, i intelektualnej dyscypliny, by przeprowadzić staranną, wielowymiarową analizę.
Pomysł na doktorat
Tytuł rozprawy: „Rola kosztów odziedziczonych (legacy costs) jako kluczowego moderatora zdolności adaptacyjnych firm w obliczu radykalnych zmian technologicznych: Ilościowa analiza porównawcza branży stalowej, motoryzacyjnej i wydawniczej w latach 1980-2020.”
Koncepcja: Doktorat ten byłby próbą empirycznej weryfikacji jednej z alternatywnych hipotez przedstawionych w artykule Kinga i Baatartogtokha. Zamiast skupiać się na poznawczych ograniczeniach menedżerów (jak w teorii Christensena), praca badałaby, w jakim stopniu twarde, finansowe zobowiązania (koszty emerytalne, długoterminowe umowy związkowe, przestarzałe aktywa) determinują zdolność firmy do odpowiedzi na nowe technologie. Badanie, wykorzystując dane finansowe z długiego okresu, pozwoliłoby statystycznie ocenić, który czynnik – „nie chcą” (teoria Christensena) czy „nie mogą” (hipoteza kosztów odziedziczonych) – jest silniejszym predyktorem upadku firm w dojrzałych branżach.
Teoria, która uwiodła miliony. Dlaczego „przełomowa innowacja” to mit (i co jest prawdą)? by www.doktoraty.pl