Zmagasz się z metodologią lub analizą danych w swoim doktoracie? Potrzebujesz wsparcia w przełożeniu skomplikowanych koncepcji na zrozumiały język? Skontaktuj się ze mną – pomożemy Ci pokonać naukowe wyzwania!
Sztuczna inteligencja przemówiła głosem zmarłego: przełom czy niepokojący precedens na sali sądowej?
Żyjemy w czasach, gdy granice między światem realnym a cyfrowym zacierają się w zdumiewającym tempie. Sztuczna inteligencja (AI) przestaje być domeną filmów science-fiction i coraz śmielej wkracza w najbardziej intymne sfery naszego życia, a nawet śmierci. Niedawny przypadek z Arizony, gdzie AI posłużyła do odtworzenia głosu zamordowanej ofiary na sali sądowej, jest tego dobitnym przykładem. To wydarzenie, prawdopodobnie pierwsze tego typu w historii USA, zmusza nas do głębokiej refleksji nad etycznymi, prawnymi i emocjonalnymi konsekwencjami wykorzystania tak zaawansowanej technologii. Dlaczego ten temat jest tak ważny? Ponieważ dotyka fundamentalnych kwestii sprawiedliwości, prawa do głosu, pamięci o zmarłych oraz granic manipulacji cyfrowej w kontekście, który wymaga najwyższej wrażliwości.
Głos z zaświatów? jak sztuczna inteligencja przemówiła w imieniu ofiary
Stacey Wales przez dwa lata zmagała się z napisaniem oświadczenia o wpływie na procesie skazującym Gabriela Paula Horcasitasa, mężczyznę, który w 2021 roku w Chandler, Arizona, zastrzelił jej brata, Christophera Pelkeya, podczas incydentu agresji drogowej. Słowa nie przychodziły łatwo, ale w jej głowie wyraźnie brzmiał głos brata. „Nie mogłem nie słyszeć w myślach jego głosu i tego, co miał powiedzieć,” wyznała Wales w wywiadzie dla NPR.
Wtedy narodził się niezwykły pomysł: wykorzystać sztuczną inteligencję do stworzenia nagrania wideo, na którym jej zmarły brat przemawia do swojego zabójcy. W czwartek, podczas rozprawy, Wales odtworzyła to nagranie. Eksperci ds. AI zgodnie twierdzą, że jest to prawdopodobnie pierwszy przypadek w Stanach Zjednoczonych, kiedy technologia ta posłużyła do stworzenia oświadczenia o wpływie sprawy, odczytanego przez cyfrową reprezentację zmarłej ofiary.
Decyzja ta nie była łatwa. Wales, po konsultacji ze swoim adwokatem, który zachęcał ją do „humanizacji” brata i przedstawienia pełnego obrazu jego osoby, zebrała aż 48 oświadczeń od osób znających Christophera – od nauczyciela ze szkoły podstawowej po towarzyszy broni z Iraku i Afganistanu. Pisząc własne oświadczenie, rozdarta była między własnymi uczuciami a tym, co, jak sądziła, powiedziałby jej brat, znany ze swojej dewizy „kochaj Boga i kochaj innych”. To właśnie jego perspektywa, pełna przebaczenia, stała się kanwą dla niezwykłego projektu.
Proces tworzenia cyfrowego świadectwa – wyzwania i rozwiązania
Realizacją pomysłu zajął się mąż Stacey, Tim, mający doświadczenie w pracy z AI, wraz ze swoim partnerem biznesowym, Scottem Yentzerem. Mieli zaledwie kilka dni na stworzenie przekonującego wideo. Wyzwanie było ogromne:
-
Brak dedykowanego oprogramowania: Nie istniał jeden program stworzony specjalnie do tego typu zadania.
-
Ograniczony materiał źródłowy: Potrzebowali długiego, wyraźnego nagrania głosu Pelkeya oraz jego zdjęcia, na którym patrzy prosto w kamerę – Stacey nie dysponowała idealnymi materiałami.
Mimo to, wykorzystując kilka narzędzi AI, udało im się stworzyć poruszający film. Bazowali na około 4,5-minutowym nagraniu wideo z udziałem Pelkeya, jego zdjęciu z pogrzebu oraz scenariuszu przygotowanym przez Wales. Technologia pozwoliła na cyfrowe usunięcie okularów przeciwsłonecznych z czapki Christophera i przycięcie mu brody, co początkowo sprawiało problemy techniczne. Szczególnie trudne okazało się odtworzenie śmiechu brata, ponieważ większość dostępnych klipów była zakłócona szumem tła.
To doświadczenie skłoniło Stacey Wales do głębokiej refleksji nad własną śmiertelnością. Nagrała dziewięciominutowy film, na którym mówi i śmieje się – na wypadek, gdyby jej rodzina kiedyś potrzebowała wyraźnego nagrania jej głosu.
Sądowa premiera – reakcje i pierwsze kontrowersje
Noc przed rozprawą skazującą, Wales poinformowała o nagraniu swoją prawniczkę ds. praw ofiar, Jessicę Gattuso. Ta początkowo podchodziła do pomysłu z rezerwą, obawiając się, jak zostanie odebrany, zwłaszcza że nigdy wcześniej nie spotkała się z taką sytuacją w sądzie w Arizonie. Jednak po obejrzeniu wideo, była przekonana, że powinno ono zostać zaprezentowane.
Podczas rozprawy, po przemówieniach dziesięciu osób, nadszedł czas na cyfrowe świadectwo. „Cześć. Żeby było jasne dla wszystkich, którzy to oglądają, jestem wersją Chrisa Pelkeya odtworzoną przez AI, która wykorzystuje moje zdjęcie i mój profil głosowy,” powiedział awatar. Wideo zawierało podziękowania dla bliskich i bezpośredni zwrot do zabójcy: „Szkoda, że spotkaliśmy się tamtego dnia w takich okolicznościach. W innym życiu prawdopodobnie moglibyśmy być przyjaciółmi. Wierzę w przebaczenie i w Boga, który przebacza.” Film zakończył się zachętą do miłości i życia pełnią życia.
Co ciekawe, ani obrona, ani sędzia nie zgłosili sprzeciwu. Sędzia Todd Lang skomentował nawet: „Uwielbiałem tę sztuczną inteligencję. Dziękuję za to.” Jednak adwokat skazanego, Jason Lamm, złożył zawiadomienie o apelacji, podnosząc kwestię, „w jakim stopniu sędzia pierwszej instancji opierał się na nagraniu wideo AI przy formułowaniu wyroku.” Dla Stacey Wales, odtworzenie głosu brata było ważnym elementem procesu leczenia.
Sztuczna inteligencja w togach – co mówią eksperci?
Wykorzystanie AI w systemie prawnym nie jest zupełną nowością, ale przypadek Pelkeya wydaje się być precedensowy. W 2023 roku były prawnik Donalda Trumpa, Michael Cohen, nieświadomie przesłał swojemu adwokatowi fałszywe, wygenerowane przez AI wezwania prawne. Niedawno pewien mężczyzna próbował użyć w sądzie awatara prawnika stworzonego przez AI, co zostało szybko udaremnione.
Maura Grossman, profesor z University of Waterloo badająca zastosowania AI w sprawach karnych i cywilnych, uważa, że wykorzystanie AI do oświadczenia o wpływie jest nowatorskie. W sprawie Pelkeya nie widzi poważnych problemów prawnych ani etycznych, ponieważ „sprawa toczy się przed sędzią, a nie ławą przysięgłych, a nagranie nie zostało przedstawione jako dowód, jego wpływ jest bardziej ograniczony.”
Gary Marchant, profesor prawa, etyki i nowych technologii na Arizona State University, stwierdził, że „oświadczenia ofiar, takie jak to, które naprawdę próbują reprezentować głos zmarłej ofiary, są prawdopodobnie najmniej budzącym sprzeciw wykorzystaniem sztucznej inteligencji do tworzenia fałszywych filmów lub oświadczeń.” Zwrócił jednak uwagę, że „wiele prób wykorzystania sztucznej inteligencji do tworzenia deep fake’ów będzie miało znacznie bardziej złośliwy charakter.”
Eksperci przewidują, że generatywna AI będzie coraz częściej pojawiać się w systemie prawnym, co rodzi szereg pytań.
| Potencjalne Implikacje i Wyzwania związane z AI w Oświadczeniach Sądowych | Opis |
| Zgoda | Czy zmarła osoba wyraziłaby zgodę na takie wykorzystanie swojego wizerunku i głosu? Jak uzyskać taką zgodę pośmiertnie? |
| Uczciwość i autentyczność | Na ile wygenerowana treść faktycznie odzwierciedla to, co ofiara by powiedziała? Kto kontroluje narrację? |
| Dobra wiara | Czy technologia jest używana w celu oddania hołdu i sprawiedliwości, czy może do manipulacji emocjonalnej sądu? |
| Wpływ na proces sądowy | Jak takie nagrania wpływają na sędziów i ławy przysięgłych? Czy mogą nieproporcjonalnie oddziaływać na decyzje? |
| Ryzyko „deepfake” | Choć w tym przypadku intencje były szlachetne, technologia ta może być wykorzystywana do tworzenia złośliwych i fałszywych materiałów. |
| Dostępność technologii | Czy dostęp do takich narzędzi będzie równy dla wszystkich stron postępowania? |
Przyszłość (nie)obecności – co dalej z cyfrowymi testamentami?
Przypadek Christophera Pelkeya otwiera drzwi do dyskusji na temat „cyfrowego życia po życiu”. Refleksja jego siostry, która sama nagrała wiadomość dla swoich bliskich, pokazuje, jak technologia może zmienić nasze podejście do pamięci, dziedzictwa i pożegnania. Czy będziemy świadkami powstawania cyfrowych testamentów w formie wideo, gdzie zmarli będą mogli zostawić ostatnie słowa dla swoich bliskich lub nawet przemówić na własnym pogrzebie?
Niezależnie od odpowiedzi, jedno jest pewne: sztuczna inteligencja już teraz rewolucjonizuje sposób, w jaki komunikujemy się, pamiętamy i dochodzimy sprawiedliwości. Historia z Arizony to dopiero początek długiej i złożonej debaty na temat miejsca AI w naszym społeczeństwie, a zwłaszcza w tak delikatnych obszarach jak system prawny i proces żałoby.
Głos zza grobu dzięki AI: rewolucja w sądzie czy etyczna granica? by www.doktoraty.pl