Nawet jeśli uwielbiasz nuty jaśminu czy drzewne tony w swojej ulubionej kompozycji zapachowej, perfumy i balsamy robią coś więcej niż tylko wpływają na Twój nastrój – najnowsze badania pokazują, że codzienne kosmetyki mogą chemicznie modyfikować powietrze w Twojej bezpośredniej strefie. Zgodnie z artykułem zespołu kierowanego przez prof. Manabu Shiraiwę z UC Irvine opublikowanym 21 maja 2025 r. w Science Advances, aplikacja perfum i balsamów osłabia zjawisko zwanego ludzkim polem utleniania – cienką, lecz dynamiczną warstwą reaktywnych cząsteczek tworzonych przez skórne lipidy i ozon w powietrzu (UC Irvine News, Science).

Czym jest ludzkie pole utleniania?
Ludzkie pole utleniania to cienka strefa reaktywnych cząsteczek otaczająca nasze ciało w pomieszczeniach. Powstaje, gdy naturalnie występujące na skórze lipidy – przede wszystkim squalen – reagują z ozonem, silnym utleniaczem przenikającym do wnętrz. W wyniku tej ozonolizy alkenów skórnych generowane są wysoce reaktywne rodniki hydroksylowe (OH), które niczym osobisty filtr neutralizują lotne zanieczyszczenia, zanim dotrą do układu oddechowego. Pierwsze badanie opisujące to zjawisko ukazało się w 2022 r., jednak dopiero najnowsze analizy pokazują, jak delikatne i podatne na zewnętrzne interakcje jest to pole (ScienceDaily, PubMed).
Bariera fizyczna: działanie balsamów
Nakładanie balsamów na skórę tworzy cienką warstwę, która fizycznie ogranicza kontakt ozonu z lipidami skórnymi. Konsekwencją jest zahamowanie powstawania kluczowego prekursora rodników OH – 6-metylo-5-hepten-2-onu – co obniża intensywność pola utleniania. Dodatkowo wiele balsamów zawiera konserwanty (np. phenoxyethanol), które w dalszym ciągu reagują z rodnikami OH, działając jako chemiczne pochłaniacze i dodatkowo tłumiąc aktywność strefy oksydacyjnej (PubMed, ScienceDaily).
Chemiczny pochłaniacz: mechanizm perfum
Perfumy, choć substancje zapachowe kojarzą się głównie z lotnymi estrami i terpenami, często bazują na dużej ilości etanolu jako rozpuszczalnika. Ten etanol działa jak potężny pochłaniacz rodników OH, reagując z nimi i obniżając ich stężenie w otaczającym powietrzu. W efekcie perfumy nie tylko maskują zapach, ale i chemicznie osłabiają zdolność pola utleniania do neutralizowania zanieczyszczeń (Cosmetics & Toiletries, PubMed).
Metodologia badań
Badacze połączyli podejścia eksperymentalne i modelowe. W kontrolowanej komorze klimatycznej uczestnicy byli eksponowani na ozon, po czym mierzone było stężenie reaktywnych cząsteczek blisko skóry. Następnie zweryfikowano wpływ aplikacji kosmetyku na te pomiary. Równolegle rozwinięto zaawansowany wielofazowy model kinetyki chemicznej oraz model dynamiki płynów (CFD), by symulować przepływ powietrza i akumulację związków wokół człowieka. To połączenie eksperymentu i obliczeń umożliwiło precyzyjne oszacowanie efektów kosmetyków w realnych warunkach wnętrz (UC Irvine News, PubMed).
Implikacje dla jakości powietrza wewnętrznego i zdrowia
Większość testów jakości powietrza wewnętrznego skupia się na emisjach z mebli czy materiałów budowlanych, pomijając interakcje z polem oksydacyjnym generowanym przez człowieka. Tymczasem to pole przekształca toksyny i lotne związki organiczne, tworząc nowe produkty reakcji o nieznanych właściwościach. Osłabienie tej strefy przez kosmetyki może z jednej strony ograniczać powstawanie potencjalnie szkodliwych rodników, ale z drugiej – zmniejszać neutralizację istniejących zanieczyszczeń. Oznacza to, że nasze decyzje dotyczące codziennej pielęgnacji mają bezpośredni wpływ nie tylko na skórę, lecz i na jakość powietrza, którym oddychamy (Science, UC Irvine News).
Podsumowanie i perspektywy
Odkrycia te otwierają nowe pole badań nad interakcjami między człowiekiem a chemią powietrza w przestrzeniach zamkniętych. Kolejnym krokiem jest ocena długoterminowych skutków osłabienia pola utleniania oraz identyfikacja ewentualnych szkodliwych produktów ubocznych. Warto również rozważyć dostosowanie norm testowania jakości powietrza, aby uwzględniały one wpływ ludzkiej obecności i stosowanych kosmetyków. Tymczasem wybierajmy świadomie – perfumy i balsamy to nie tylko estetyka, lecz również mały, osobisty laboratorium chemiczne (UC Irvine News, ScienceDaily).
Jak kosmetyki zmieniają chemię powietrza wokół nas – nowe odkrycia o ludzkim polu utleniania by www.doktoraty.pl